"Nigdzie nie kupisz szczęścia.
Miłość daje je gratis..."
Tematem dzisiejszego posta jest muszelka ślubna.
A konkretniej muszelka jako poduszka na obrączki.
Tym razem praca miała być w bieli.
Sama nie zdawałam sobie sprawy jakie to trudne, aby nadać jej odpowiedni wygląd.
I nie chodzi mi o kształt muszelki, tylko o wkomponowanie odpowiednich dodatków.
A gdy już uzyskałam zadowalający efekt, problemem okazało się sfotografowanie modelki.
Na własnej skórze doświadczyłam, jak trudno fotografuje się białe obiekty.
Nie do końca jestem zadowolona ze zdjęć, jednak pocieszam się że na żywo wygląda o niebo lepiej.
Mam tylko nadzieje, że spełni oczekiwania osoby zamawiającej.







