Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą papierowa wiklina - łabędź. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą papierowa wiklina - łabędź. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 26 września 2013

Łabędź - koszyczek

Witam wszystkich odwiedzających mojego bloga.
Ostatnio jestem tak zabiegana, że tylko późną porą znajduje odrobinę czasu na blogowanie :)
Dzisiaj pokażę  kolejny koszyczek łabędź.
W zasadzie nie różni się bardzo od poprzednich.
Jednakże sporo pracy i czasu mnie kosztował , wiec należy mu się maleńka prezentacja.

A oto i on:




poniedziałek, 16 września 2013

„Już mi niosą suknię z welonem…”

Witajcie .
Dzisiaj wpadam ponownie aby pochwalić się pracą, nad którą spędziłam ostatnio sporo czasu.
Dostałam zamówienie na łabędzio - koszyk.
Oczywiście miał być taki jakie robiłam do tej pory.
Jednak ze względu na to, że jest on bardzo pracochłonny postanowiłam spróbować czegoś innego.
W efekcie powstał i koszyczek tradycyjny i nowy koszyczek łabędź.
Oczywiście nowy został szybciutko zaadoptowany jako koszyczek na wino - idealny na ślub.





Jak widać na ostatnim zdjęciu środek koszyczka wypełniony jest wstawka ze styropianu i oklejony białym materiałem. Winko " Pan Młody" dzięki temu jest bardziej stabilne.

Dla zainteresowanych:
- kursik na podobnego łabędzia  możemy znaleźć tutaj  >> KLIK<<
Ja swojego odrobinę zmodyfikowałam gdyż dorobiłam mu skrzydła z piórek.
A tak wygląda łabądek bez skrzydełek jeszcze w wersji podstawowej.


Być może komuś przypadnie do gustu taki niebanalny pomysł na prezent dla Pary Młodej i skorzysta z kursików.

Pozdrawiam Ania

czwartek, 18 lipca 2013

Zaległości, zaległości ...

Dziękuję Wam za przemiłe komentarze pod moimi postami. 
To naprawdę dodaje niesamowitego kopa do dalszego działania. 
Witam wszystkich nowych obserwatorów. 
Mam nadzieję , że chętnie będziecie tu powracać.
Przepraszam jednocześnie moich "obserwowanych", zaglądam do Was kochane - niestety wpadam tylko na chwilkę i nie zawsze zostawiam po sobie ślad.

Nazbierało mi się sporo zaległości w publikowaniu wykonanych prac a w międzyczasie powstają nowe .
Tak więc pora przedstawić bukiecik na chrzest.
Został wykonany dla pewnego chłopca.




Dodatkowo w ekspresowym tempie został wykonany łabędź. A nie było to łatwe zadanie.
Ci którzy robili takiego łabędzia wiedzą ile czasu i pracy na niego potrzeba.
Ten miał być trochę mniejszy niż pozostałe jakie robiłam -  miałam po prostu nadzieję , że będzie szybciej. Ale musiał mieć odpowiednie proporcje więc i tak wyszła standardowa wielkość.





sobota, 1 czerwca 2013

Pan Kotek i różności

Ostatnio robiłam kotka z papierowej wikliny.
Na początku nie bardzo wiedziałam jak się do niego zabrać.
Później już pojawiła się jakaś koncepcja, i tak właśnie powstał "Pan Kotek"
Efekty oceńcie sami :P



W międzyczasie zrobiłam kolejny koszyk - łabędź wypełniony cukieraskami.
 Niestety zdjęcie zrobione w ostatniej chwili, już po zapakowaniu.


I jeszcze pamiątka I Komunijna w formie książki. Proszę tylko wziąć poprawkę na to, że robiłam coś takiego po raz pierwszy.



Aktualnie pracuję nad kolejnym "dydusiem" i jak tylko skończę to zaraz się pochwalę :)
Pozdrawiam i miłej sobotki życzę.

poniedziałek, 4 marca 2013

DIY - łabędź z wikliny papierowej

Koleżanka zapytała mnie o instrukcję wykonania koszyczka - łabędzia. 
Gdy zaczynałam, sama szukałam instrukcji w sieci na łabędzia - niestety nie znalazłam nic co by mnie zainteresowało. 
Ale za to znalazłam pięknego łabędzia (u  m-wroz) i tak długo kombinowałam aż wyplotłam. Wyszedł mi troszkę cudaczny, no ale co tam :) 
Z każdym następnym szło mi coraz lepiej. 


I tak postanowiłam między innymi na prośbę Ani G zrobić kursik umożliwiający innym wykonanie własnego koszyczka - łabędzia.





sobota, 12 stycznia 2013

Dzieła jakie popełniłam do tej pory - skrót


Witam na początek chciałam się przywitać.
Mam na imię Ania.
Przez przypadek natknęłam się na papierową wiklinę - szukałam w sieci instrukcji na kwiaty z krepiny i kule kusudama . Zaciekawiło mnie to do tego stopnia, że postanowiłam spróbować.
Na jakimś blogu wyczytałam, że wystarczy na skręcać rureczek i potem zaczyna się szał wyplatania, ale w moim przypadku szał był owszem ale przy skręcaniu rurek - tak opornie mi to szło ;-)
Ale każde początki są trudne, teraz natomiast idzie mi dużo lepiej, tak więc postanowiłam przedstawić swoje prace.
Papierowa wiklina stała się nie tylko nowym hobby ale i moją pasją.

Postaram się wstawić zdjęcia swoich prac wraz z opisami, może kogoś zainspirują :)