Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pudełko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pudełko. Pokaż wszystkie posty

piątek, 16 października 2015

Pudełko z transferem oraz motor dla pasjonata

"Świat należy do ludzi, którzy mają odwagę marzyć i ryzykować,
aby spełniać swoje marzenia i starają się robić to jak najlepiej..."

Dla starszych obserwatorów mojego bloga ( i nie o wiek a staż mi chodzi ) wiadomym jest , że proste formy z wikliny papierowej to nie moja domena. Jednak tym razem pokusiłam się o wykonanie szkatułki, w formie okrągłego koszyka. Szału nie ma, zwłaszcza gdy porównać ją do koszy pięknie wyplecionych przez inne koleżanki. Nie podoba mi się wykończenie góry koszyczka, w ogóle nie miałam pomysłu jak to rozwiązać i koniec końców zostało tak jak widać. Jak wyszło zobaczcie sami.




Wieczko pudełka ozdobione głową konia, metodą transferu. Oj napsuło mi ono krwi nim uzyskałam jako taki efekt. W zamierzeniu miało być ono ozdobione transferem na kawałku bawełny. Jednak niestety nie udało mi się uzyskać odpowiedniego efektu. Tak więc jak się nie ma co się lubi...

Ale jest jeszcze wisienka na tzw torcie.
Ze względu na to iż jest to naprawdę żmudna i czasochłonna praca , nie ma zbyt wiele takich egzemplarzy. Jednak miał to być prezent od koleżanki dla jej "M" z okazji Dnia Chłopaka, tak więc dałam się uprosić i zrobiłam kolejny model.

Niestety tylko jedno zdjęcie, ponieważ się spieszyłam :)
A wszystko przez to że miał być w kolorach.
Na początek pomalowałam go na srebrno i miałam w zamyśle zrobić czyt. pomalować opony i siedzenie na czarno, błotniki i bak na czerwono. Jednak w trakcie uczerniania tak nieziemsko zamazałam srebrne elementy, że pozostało mi tylko przemalować na jednolity kolor. A że srebrnego nie chciała to wyszedł czarny.

piątek, 12 czerwca 2015

Ślubne gadżety


"W życiu bo­wiem is­tnieją rzeczy, o które war­to wal­czyć do sa­mego końca" 
Paulo Coelho

Tym razem post poświęcony będzie tematyce ślubnej, gdyż w ostatnim czasie do prac osiemnastkowych dołączyły upominki i dekoracje ślubne.
A jak ślub to wiadomo poduszka na obrączki, i tak właśnie powstała kolejna już muszelka. 
Muszelka podobna do tych jakie powstały do tej pory, biała z połyskiem perłowym. 
Poduszka również tematycznie podobna do ostatniej, a dokładniej chodzi o zastosowanie haftu z  imionami nowożeńców. Myślę, że jeżeli ktoś chce sobie zostawić taka pamiątkę to jest to bardzo fajne rozwiązanie.
Do kompletu zrobiłam jeszcze pudełko- kuferek na koperty z życzeniami i pieniążkami dla młodych na nową drogę życia.
Praca była o tyle nietypowa, że takowy kuferek robiłam pierwszy raz w życiu.
Chciałam by pasował do muszelki, a jednocześnie posiadł własny styl i charakter.





Troszkę stresu narobiła mi ta praca, jednak efekt końcowy w pełni mnie zadowolił (prawda , że jestem skromna *-*) i co najważniejsze spodobał się młodym.



niedziela, 26 października 2014

Osiemnastkowo - upominkowo

"Określ, co sprawia, że dobrze się czujesz i zacznij robić tego więcej"

Magiczne osiemnaście lat, wkraczanie w dorosłość...
Będąc podlotkiem sama nie mogłam się doczekać pełnoletności, a dziś... nie jedna z nas marzy by móc cofnąć się do czasów młodzieńczej beztroski.
No ale...
To co robiłam w ostatnim czasie związane jest właśnie z tymi szczególnymi urodzinami.

Na początek praca jaką wykonałam po raz pierwszy. Opakowanie, pudełko na alkohol.
Jedno już skończone a drugie jest w trakcie pracy... będzie niebawem :)
Pudełeczka przeznaczone dla kolegów moich synów, oczywiście jako prezent osiemnastkowy.

Okazuje się że przy pomocy tektury, wikolu i ręcznika papierowego można wyczarować i takie cudeńka.
Niby banalnie proste, ale za to jaki efekt :)

Z okazji tych szczególnych urodzin powstał również cukierkowy smoczek - znany już stałym bywalcom.
Tym razem w kolorze czerwonym.





Ponadto wykonałam z wikliny papierowej kolejny z serii gorsetów - koszy na alkohol.
Oczywiście również znany, ale nadal popularny gorset "Anna"


 Niestety termin gonił i tylko jedno zdjęcie i to w słabej jakości.
Jak ja nie lubię oddawać prac bez "odpowiedniej sesji " :(

I na koniec jeszcze jedno zdjęcie.
Tym razem również prezent ale już nie osiemnastkowy.
Serduszko z wikliny papierowej zrobione specjalnie dla pewnej Agnieszki za zamieszczenie 1000-go komentarza.


Taki mały dowód wdzięczności za to iż jesteście , obserwujecie i komentujecie.
Ale się dzisiaj rozpisałam *_* uciekam teraz nadrobić zaległości u Was na blogach.
Pozdrawiam ciepło