Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ręcznikowe upominki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ręcznikowe upominki. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 26 lutego 2017

Upominki na "osiemnastkę"

"Jeżeli jesteś zbyt wielki, aby robić małe rzeczy, to jesteś zbyt mały, by robić rzeczy wielkie."
-znalezione w sieci

Witajcie kochani.
Ostatni tydzień minął mi bardzo szybko. Ani się obejrzałam a tu już weekend. A co za tym kolejne "osiemnastki" . Moja najmłodsza już jest na etapie właśnie tych imprez, no i w związku z tym powstają adekwatne upominki.
W tym tygodniu przygotowywałam prezent nie tylko dla córki ale i dla jej koleżanki. A że obie szły na tę samą imprezę , prezenty musiały się różnić. 
Dla koleżanki miałam przygotować 2 szampany na dwie osiemnastki - dla dziewczyny i chłopaka. Nigdy wcześniej dla dziewczyny nie robiłam takiej butelki więc poniekąd to mój debiut.




Dla chłopaka szampański "Gentleman" ubrany został w modny granatowy garnitur z czerwonymi dodatkami. Po raz pierwszy w takiej stylizacji pojawił się modny ostatnio musznik. Zapomniałam tylko o dekoracji butonierki, dopiero przy obróbce zdjęcia zauważyłam, że czegoś brakuje.

Natomiast dla córci zrobiłam słonika na szczęście.
Kolega powstał z ręczników , dostał kotylion na tyłeczku i kokardę na trąbie.




Co prawda to nie wszystko co udało mi się zrobić w tym tygodniu, ale reszta musi poczekać na swoje pięć minut w kolejnym poście. Pozdrawiam Wszystkich, ale szczególnie moje stałe bywalczynie :-)

środa, 31 sierpnia 2016

Jubileuszowo i ślubnie

"Negatywne nastawienie nigdy nie da pozytywnego życia... uśmiechnij się na lepszy początek"
- znalezione w sieci

Witajcie kochani.
Pomimo przeciwności i złośliwości rzeczy martwych udało mi się dzisiaj pojawić. I to jest ta dobra wiadomość, bo niestety komputer nadal nie naprawiony. Ale ja osóbka niezwykle uparta tak łatwo się nie poddaję. Nieważne że w trybie awaryjnym, ale nie odpuszczam. Jest w domu co prawda drugi komputer, ale niestety nie ma na nim moich programów graficznych do obróbki i kompresji zdjęć.
Tak więc proszę się przygotować na mega długi post, bo w przeciwnym razie znów zrobią mi się zaległości. Tak jakoś wyszło że szybciej tworzę niż publikuję :-)
To co zaczynamy...
Może zacznę od nowości jaka powstała , gdyż pozostałe prace znane są już Wam tematycznie. Praca ta była zrobiona dla córki mojej przyjaciółki - miałam przygotować coś na jubileusz "złotych godów". A że niedawno buszując w sieci rzucił mi się na oczy taki pomysł, postanowiłam skorzystać z okazji i sama wykonać podobny. 


Oczywiście koszyczek wyplotłam osobiście z wikliny papierowej. Dla urozmaicenia dodałam do splotków koralików drewnianych i całość przetarłam jaśniejszym kolorem niż podkład.


Miodek dostał etykietkę spersonalizowaną, przygotowaną na tę właśnie okazję.
Etykietka jest również moim dziełem :-)



Dodatkowo na tę samą okazję zrobiłam jeszcze tak na szybko łabędzie z ręczników. Niestety nie dostały koszyczka - tacki ponieważ miałam bardzo mało czasu. 



Ponadto powstało kilka ślubnych szampanów.





Na dzisiaj już tyle, być może do zobaczenia w sobotę. Trzymajcie kciuki. Pozdrawiam słonecznie.

środa, 24 sierpnia 2016

Taca "DECU" oraz ręcznikowe łabędzie

"Nigdy nie możesz popełnić tego samego błędu dwa razy, ponieważ za drugim razem, to nie będzie błąd, a Twój wybór"
– autor nieznany

Zobowiązałam się zamieszczać regularne posty, więc staram się jak mogę. A łatwo nie jest. Dzisiaj właśnie mój osobisty komputer odmówił posłuszeństwa. I pomimo próśb i gróźb nie chce współpracować. działa tylko w trybie awaryjnym . Obawiam się że jedynym rozwiązaniem będzie reinstalacja systemu.  ale to już czas pokaże...
Dzisiejszy post będzie okrojony gdyż nie zdążyłam przygotować wszystkich zdjęć, tak więc wrzucam tylko te jakie obrobiłam przed "fochem " kompa .
Dla teściów brat miałam przygotować prezent na rocznicę ślubu. Ustaliłyśmy z bratową że będą to łabędzie z ręczników. Niby OK , ale trzeba by to jakoś fajnie zapakować. Dlatego na potrzeby chwili zrobiłam tackę z wikliny papierowej. Pokusiłam się nawet o małe "decu" - wiem amatorszczyzna, ale starałam się... Nawet cieniowania się pojawiły :-)

 

Jest na tej tacce istotny mankament, widoczny gołym okiem. 
Ciekawa jestem czy wiecie o co mi chodzi.
Na szczęście to miała być tylko podstawa pod łabędzie więc , pozwoliłam na to niedociągnięcie. Aczkolwiek mnie gryzie w oczy.
A to już wspomniane łabędzie, moja pierwsza praca tego typu. Ale w sumie bratowa zadowolona i jej rodzice również.


Mam nadzieję że spotkamy się znów niebawem, i do soboty uda się naprawić mojego staruszka kompa. Pozdrawiam cieplutko.