Obserwatorzy

niedziela, 17 maja 2015

Gorset i smoczek czyli upominki na osiemnastkę

"Najgłębszym sekretem jest to, że życie nie polega na odkrywaniu, ale na tworzeniu. Nie odkrywasz siebie, tylko tworzysz siebie. W związku z tym nie staraj się dowiedzieć kim jesteś, staraj się dowiedzieć kim chcesz być" 
Neale Donald Walsch

Dzisiaj kolejne propozycje prezentów osiemnastkowych.
Powstał smoczek oraz kolejny gorsecik na wino.
Zacznę jednak od gorsetu.
To już drugi jaki wykonałam tą techniką, tym razem jednak w ekspresyjnym czerwonym kolorze.
Forma była robiona na zasadzie "na początek butelka, potem kształt"
A oto jakie powabne kształty udało mi się uzyskać.


 

Kolejny upominek to znany już smoczek z cukierkami.
Tym razem w turkusowym kolorze, jakiego niestety nie udało mi się utrwalić na zdjęciu. 




Nowym elementem jaki pojawił się w tym wydaniu smoczka są wstążkowe kwiaty dekorujące rączkę. 
 

czwartek, 14 maja 2015

Balonik i filiżanka

"Mówisz, że możesz – to możesz. Mówisz, że nie możesz – to nie możesz. Więc sobie wybierz".
Mistrz Zen Seung Sahn

Witam, słonecznie w środku tygodnia.
Dawno nie robiłam balonika, więc kiedy tylko bratowa poprosiła mnie o takowy natychmiast wzięłam się do pracy.
Z założenia miał to być balonik dla chłopca, jako upominek - pamiątka na Chrzciny.
Kolorystyka charakterystyczna dla takiej okazji, czyli niebieski z dodatkiem białego.
Postanowiłam jednak odrobinę go rozweselić dodając serwetkowe aplikacje.
A oto efekt moich wyplatanek.



Co prawda "DECU" to niej jest moja dziedzina, jednak czasem eksperymentuję.
W tym przypadku zastosowałam motywy z trzech rodzajów serwetek. 
Myślę jednak, że jak na amatora wyszła całkiem ciekawa kompozycja.

Natomiast druga praca - filiżanka, niestety nie do końca jest udana.
Mianowicie nie jestem zadowolona z efektu jaki uzyskałam.
Sama nie wiem, co tak naprawdę mi nie pasuje, ale coś mi nie gra...




 

niedziela, 10 maja 2015

Kielichy komunijne - dekoracja stołu

"Ważne jest by nigdy nie przestać pytać. Ciekawość nie istnieje bez przyczyny. Wystarczy więc, jeśli spróbujemy zrozumieć choć trochę tej tajemnicy każdego dnia. Nigdy nie trać świętej ciekawości. Kto nie potrafi pytać nie potrafi żyć"

Albert Einstein 

Kielichy z wikliny papierowej są tematem dzisiejszego posta.
W związku z tym że maj jest miesiącem "komunijnym",  tak więc tematem przewodnim w moich pracach były właśnie dekoracje tematycznie związane z I Komuniami.
 Wykonałam je prawie w ilości hurtowej bo , jednorazowo aż trzy sztuki i to jeszcze nie koniec.
Dwa z nich są większe (tak ok 50 cm ) i jeden mniejszy.
W zasadzie są bardzo podobne, różnią się tylko detalami. 







Hostyjki do dekoracji kielichów wykonałam osobiście.
Wykorzystałam tekturkę jaką można znaleźć pod wieczkiem np. kawy rozpuszczalnej.
Przy pomocy kleju "Magic" i brokatu sypkiego zrobiłam napis, później tylko falbanka i gotowe. 
Kłoski, natomiast zrobiłam z krepiny i utrwaliłam lakierem w spray'u (ale takim do włosów). Zapobiega to blaknięciu krepiny i wyrazisty kolor utrzymuje się dłużej, no i w każdej chwili można odświeżyć. 

sobota, 2 maja 2015

Retro auto w nowej odsłonie

"Nigdy nie daj sobie wmówić, że nie możesz czegoś zrobić. Masz marzenia to je chroń i realizuj. Ludzie nie potrafią sami czegoś zrobić więc mówią, że Ty też nie możesz. Dlatego ich opinie nie mają znaczenia. Jeśli czegoś chcesz, zdobądź to  
Will Smith 

Witajcie Kochani. 
Znów na chwilę zniknęłam z blogowego życia, ale to jak i pewnie większość z Was z powodu pogody i niezliczonych prac przydomowych. 
Jednak tak jak wcześniej obiecałam - czas na prezentację kolejnej z zaplanowanych i wykonanych jeszcze przed świętami prac.
Jest to samochód z wikliny papierowej , aczkolwiek w zupełnie nowym wydaniu. 
Połączenie klasycznej czerni i srebra z nowym IMAGE.
Wiadomo"Jacuś" potrzebuje niebanalnej oprawy , więc oto i ona. 



Przód autka jest wypleciony, natomiast butelka stanowi dekoracyjny tył. Butelka umieszczona jest na aksamitnej podusi- podwoziu. Całość dla lepszego efektu postawiona na specjalnym podeście. Do tego dekoracyjna pokrywa i "voila"... 
 Zresztą co ja będę pisać , zobaczcie sami . 


 Muszę częściej posty zamieszczać, bo zaległości mi się robią, tylko w taką pogodę trudno siedzieć przy komputerze. Pozdrawiam Wszystkich, którzy znaleźli chwilkę na odwiedziny mojego bloga.

środa, 22 kwietnia 2015

Pastelowe serce

"Jak będziesz spędzał zbyt wiele czasu myśląc nad czymś, nigdy tego nie zrobisz. Zrób przynajmniej jeden krok dziennie w kierunku swojego celu"
Bruce Lee 

Kolejna z ostatnio ukończonych prac.
Tym razem coś nowego. Tak zwane zlecenie - wyzwanie.
Miałam przygotować tort kwiatowy na 34 rocznice ślubu. Tort miał mieć formę serca , plus ważne było by zawierał szkatułkę .
Przy tej pracy postawiłam na pastele. Może trochę takie nietypowe zestawienie kolorów, ale sądzę że całość prezentuje się znośnie .




Bazą jak zykle był styropian w tym wypadku docięty na kształt serca. 
Tort w całości oklejony krepiną, plus na dolnej warstwie czekoladki w formie sztabek złota. Całości dopełniają krepinowe róże. No i oczywiście udało się ze szkatułką. Wystarczy podnieść wieczko np. za obrączki.
Myślę , że udało mi się spełnić oczekiwania klientki

niedziela, 19 kwietnia 2015

Romantycznie w bieli

"Musisz postanowić, że nie zrezygnujesz, dopóki nie osiągniesz celu"

 Zgodnie z cytatem, postanowiłam dokończyć wszystkie zaczęte jeszcze przed Świętami prace. 
I niniejszym oświadczam - "Udało mi się"
A było tego troszkę, uwierzcie ...
Jednak zaprezentuję je stopniowo, by nie przytłoczyć was ilością zdjęć. Bo w sumie każda z ostatnich prac została porządnie "obfocona"
Zaprezentuję je w kolejności w jakiej powstawały , tak więc dzisiaj Wielki Dzień ma ślubna muszelka. Niby podobna do poprzednich a jednak inna.
Życzeniem klientki było by ozdobić ją czerwonymi różami i piórkami, dodatkowo poprosiła o inicjały imion Młodych. Jednak po małej sugestii z mojej strony, zdecydowała się na pełne imiona.
 I oto jaki efekt uzyskałam.






 Wydaje mi się, że pomysł z haftem to był starzał w dziesiątkę. 
Całość nawt fajnie sie prezentuje, chociaż przed przystąpieniem do pracy miałam obiekcje co do czerwonych dodatków. 
Ale koniec końców wyszło całkiem nieźle.

***
Niebawem zapraszam na kolejny post :)


 

piątek, 17 kwietnia 2015

Klasyczna czerń i odkurzanie bloga

"Najważniejsze jest, aby się nie poddawać, znaleźć siłę w sobie i podążać za marzeniami. Nie ma co czekać, aż ktoś Cię popchnie do działania. Trzeba samemu dojrzeć do powiedzenia: -Teraz czas na mnie i na moje marzenia!"

Nie było mnie tu prawie miesiąc, to szmat czasu. Ale nie dlatego że nie miałam ochoty lecz... no właśnie zbyt wiele spraw nałożyło się na raz, a i  do tego jeszcze problemy zdrowotne mnie nie ominęły. Cały jeden tydzień miałam jak wyjęty z życiorysu, tak mnie choróbsko zmogło, że przeleżałam plackiem. No ale cóż życie pisze nam scenariusze a my niestety tylko musimy odegrać swoje role najlepiej jak potrafimy. 
Ale nie ma co się smutać , "uszy do góry" lub jak ktoś woli "koronę na głowę " i trzeba zasuwać do przodu, bo blog mi pajęczyną zarośnie.
Ażeby pokazać wam że twarda ze mnie sztuka pochwalę się nowym modelem auta z wikliny papierowej. 
Pierwszy wiklinowy samochód jaki wyplotłam był w kolorze czarnym, tym razem również postanowiłam wrócić do klasyki. A to za sprawą tej fikuśnej taśmy z dżecikami w jaką mnie zaopatrzył mój M.
Prawda że faceci czasem też mogą być użyteczni :)
Ale nie będę przynudzać czas pokazać moje najnowsze dzieło z wykorzystaniem owej taśmy.





 Poszalałam dzisiaj ze zdjęciami, ale musicie mi wybaczyć - dawno nie pisałam więc muszę to sobie zrekompensować.

Już niebawem wpadnę z nowym postem - zapraszam :)