Obserwatorzy

wtorek, 21 lutego 2017

Fiolety na różne okazje

"Przestań kombinować ! Nie ma żadnego wczoraj, ani jutro ! Jest tylko dziś !
Na tą chwilę masz właśnie wpływ! "
- znalezione w sieci
 
Witam wtorkowo - deszczowo.
Co prawda pogoda nie jest zbyt optymistyczna, jednak za tą aurą kryją się również pozytywne elementy, mianowicie jest to oznaka zbliżającej się wiosny. Dzisiaj zaprezentuję może jeszcze nie w pełni wiosenne kolory, ale powolutku...
Fiolet są bardzo trudnym kolorem , przynajmniej dla mnie do uchwycenia w obiektywie. Zawsze wychodzi mi inaczej niż w realu. Dlatego też czuję pewien niedosyt, ale ...
A oto i bohaterowie posta
Pierwszy na fajne urodziny dla pewnej fajnej "babki"



Drugi bardziej na klasyczne już urodzinki. Odrobinę inne kolory, aczkolwiek nadal w tonacji fioletów




Powroty nie są łatwe, ale ważne jest aby wytrzymać w postanowieniu. Trudno mi tak zorganizować czas by starczyło na wszystko. Mam nadzieję że jeszcze tu zaglądacie...

sobota, 11 lutego 2017

Powroty...

"Cokolwiek sprawia Twojemu sercu RADOŚĆ, stanowi właśnie taki kierunek , który Twoje życie powinno obrać "
- znalezione w sieci

Witajcie Kochani po bardzo długiej przerwie, nawet nie zdawałam sobie sprawy że to aż tak długo nic nie publikowałam. Ale cóż poradzić , każdemu może się przytrafić tzw. "niemoc twórcza"


I co dziwne nie dotyczyła w moim przypadku wcale sfery robótkowej, lecz blogowania. I co dziwniejsze fotografowanie gotowych prac zeszło zupełnie na ostatni plan. Wcześniej taka sytuacja w ogóle nie mogła mieć miejsca. Niedopuszczalne było oddać jakąś pracę bez choćby skromnej foto sesji. 


Co nieco udało się jednak sfotografować, więc jest to odpowiedni argument by wrócić do blogowania. Praca jaką udało mi się złapać w kadrze to koszyczek na wino ze specjalną spersonalizowaną etykietą. 




Koszyczek wykonałam podobnie jak ten na słoiczek z miodem. Jednak różni się jak wiadomo kształtem i kolorystyką. 




Nie do końca jestem zadowolona z dekoracji, ale w ostatniej chwili dowiedziałam się, że jednak jakaś ma być. Miałam "aż 15 min" na jej wykonanie, plus sesyjka oczywiście wliczona w czas :-)

poniedziałek, 28 listopada 2016

Kiermasz dla Amelki

"Twoim najsilniejszym atutem jest wyobraźnia. Wyobrażaj sobie tylko rzeczy dobre i piękne. Ty i Twój los jesteście tym, czym Twoje myśli i wyobrażenia "
-znalezione w sieci 

Podobno chcieć to móc, ale u mnie jakoś to nie działa. Chcę na bieżąco prowadzić tego bloga a nie wychodzi mi...
Witajcie moi drodzy! Za oknem już zrobiło się biało i zimowo, więc to znak że niebawem nadejdą Święta . Na wielu blogach i w większości pracowni rękodzielniczych temat świąteczny króluje już zapewne od dłuższego czasu. Tym razem i u mnie zrobiło się tak troszkę świątecznie, a to za sprawą "Kiermaszu dla Amelki" organizowanego przez naszą wspólną koleżankę Joasię. Postanowiłam i ja dołączyć do akcji, niestety nie posiadam żadnych prac robionych do tzw. szuflady, więc nie pozostało mi nic innego tylko zakasać rękawy i oto co udało mi się wykonać na tę szczególną okazję.
Ostrzegam, dziś będzie długi post, ale dla nie lubiących czytać będą zdjęcia ;)
 To co zaczynamy ?


Na początek zawieszka dzwoneczki, zrobiłam ją oczywiście z mojej ukochanej wikliny papierowej.  Całość utrzymana w takich dość naturalnych barwach. Muszę się przyznać , że przemknęło mi przez głowę by je zatrzymać, ale stwierdziłam że robiłam je w konkretnym celu i tam mają trafić. A sobie może jeszcze uda mi się wykonać podobne, ale jak znam życie to raczej nie w tym roku :-)


Następnie powstał wianek, również z wikliny papierowej. Jednak wykonałam go zupełnie inaczej niż robiłam to dotychczas. Po udekorowaniu go dodałam jeszcze złote brokatowe przecierki, czego na zdjęciu nie widać, ale zapewniam cudnie się mieni. 



Reniferek na wianku zainspirował mnie do zrobienia , takowych tylko oczywiście z wikliny. A że już widziałam takie wcześniej w sieci, to rogacze powstały bardzo szybko.
To była praca z rodzaju "niech się wali i pali " ale ja muszę je zrobić teraz i już :)





Nadal pozostajemy w temacie wikliny , zrobiłam kilka gwiazdek. Część z nich pomalowałam na biało a część na złoto. Jednak nie przewidziałam że jedna będzie mi potrzebna do choinki i dlatego jeden zestaw zawiera 3 a drugi 2 szt. A propos choinki to może i nic nowego , bo w ubiegłych latach robiłam podobne. Ale zapewniam ta jest świeżutka :-)



A ten sympatyczny pan obok choineczki to nikt inny tylko Mikołaj z odzysku. A czemu , z odzysku? Otóż jego historia sięga świąt Wielkanocnych., bo właśnie w tamtym okresie byłam na etapie wyplatania zajączków. Wyplotłam z wikliny korpus mega zająca, tzn w zamierzeniu taki miał być, ale cóż niestety brakło mi czasu na skończenie go. I tak przeleżał w pudle aż do teraz. Po kilku modyfikacjach i delikatnym liftingu powstał oto ten dostojny jegomość.





W tak szacownym gronie nie mogło zabraknąć aniołków. Na starym blogu "Zamaskowanej" widziałam kiedyś aniołki z makaronu, bardzo przypadły mi do gustu a teraz trafiła się okazja by spróbować wykonać własne. Tym razem też zrobiłam 2 serie, jedna złota druga biała z kolorowym brokatem. Mi osobiście bardziej podobają się te białe , a Wy co sądzicie ?

I jeszcze jeden element dość istotny jaki zawierała paczka wysłana do Joasi. Ozdoby szydełkowe wykonane przez moją mamę. Co prawda nie prowadzi bloga , ale za to szydełko w jej rękach potrafi zdziałać takie cudeńka. A oto cała armia aniołków i śnieżynek jakie zrobiła na aukcję.


Po tak długiej przerwie myślę, że wystarczy na dziś. Pozdrawiam wszystkich , którzy wytrwali do końca.

sobota, 22 października 2016

Zakończenie ślubnego szonu


"Kierunek jest znacznie ważniejszy od prędkości. Wielu ludzi pędzi donikąd"
- znalezione w sieci


Dobry wieczór jesiennie.
Pogoda nas nie rozpieszcza, mnie choróbsko nie puszcza, ale mimo jesiennej

środa, 19 października 2016

Na niebiesko...

"Nic nie dzieje się bez przyczyny, zrozum to i ruszaj przed siebie. Nie bądź zły albo smutny przez to co się dzieje, ciesz się z tego co może się wydarzyć"

- Zayn

 

 

Dobry wieczór kochani.

W miarę możliwości staram się wrzucać posty cyklicznie, tak więc dzisiaj

sobota, 15 października 2016

W odcieniach czerwieni ...

"Życie jest zbyt krótkie, by marnować szanse, jakie nam daje. Trzeba zdobywać wszystko, co jest do zdobycia, oczywiście na miarę naszych możliwości. Przecież na tej scenie od razu gramy główną rolę, bez prób, a drugiego spektaklu nie będzie" 
- Wioletta Sawicka

Witajcie kochani. Dzisiejszy post będzie w odcieniach czerwieni,

sobota, 8 października 2016

[*][*][*]

"Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą"
ks. J. Twardowski 

Dzisiaj miał być zupełnie inny post, ale... 


W związku ze śmiercią naszej blogowej koleżanki Danusi postanowiłam poświęcić tę chwilę Waszej uwagi na zadumę i modlitwę w jej intencji.
Będzie nam jej brakować,.
Danusiu "baj, baj"

poniedziałek, 3 października 2016

Amarantowe wesele

"Prawdziwa siła to chęć realizowania planów, która wypływa z Ciebie i daje Ci radość. Nawet wtedy kiedy jest trudno, to masz przekonanie , że tego chcesz i że wysiłek jest tego wart "
~ Beata Pawlikowska

Miałam się pojawiać regularnie ,ale jak zwykle czas

poniedziałek, 12 września 2016

Drzewka szczęścia

"Pamiętaj! Niewykorzystane okazje nie przechodzą na następny raz. Dlatego jeśli ją dziś spotkasz, skorzystaj z niej. Może to ta, która zmieni coś w Twoim życiu. Lepiej zrobić coś i żałować, niż żałować, że się nie zrobiło" 
- znalezione w sieci


Witam słonecznie chociaż jesiennie. Pogoda cudnie

środa, 7 września 2016

Komplecik w odcieniach brązu i jego historia

"Możesz zrobić ze swoim życiem cokolwiek zechcesz, potrzebna jest tylko wiara, odwaga i nieugięty duch" 
- znalezione w sieci

Witajcie kochani
Cóż poradzić, czy tego chcę czy nie to niestety

środa, 31 sierpnia 2016

Jubileuszowo i ślubnie

"Negatywne nastawienie nigdy nie da pozytywnego życia... uśmiechnij się na lepszy początek"
- znalezione w sieci

Witajcie kochani.
Pomimo przeciwności i złośliwości rzeczy martwych udało mi się dzisiaj pojawić. I to jest ta dobra wiadomość, bo niestety komputer nadal nie naprawiony. Ale ja osóbka niezwykle uparta tak łatwo się nie poddaję. Nieważne że w trybie awaryjnym, ale nie odpuszczam. Jest w domu co prawda drugi komputer, ale niestety nie ma na nim moich programów graficznych do obróbki i kompresji zdjęć.
Tak więc proszę się przygotować na mega długi post, bo w przeciwnym razie znów zrobią mi się zaległości. Tak jakoś wyszło że szybciej tworzę niż publikuję :-)
To co zaczynamy...
Może zacznę od nowości jaka powstała , gdyż pozostałe prace znane są już Wam tematycznie. Praca ta była zrobiona dla córki mojej przyjaciółki - miałam przygotować coś na jubileusz "złotych godów". A że niedawno buszując w sieci rzucił mi się na oczy taki pomysł, postanowiłam skorzystać z okazji i sama wykonać podobny. 


Oczywiście koszyczek wyplotłam osobiście z wikliny papierowej. Dla urozmaicenia dodałam do splotków koralików drewnianych i całość przetarłam jaśniejszym kolorem niż podkład.


Miodek dostał etykietkę spersonalizowaną, przygotowaną na tę właśnie okazję.
Etykietka jest również moim dziełem :-)



Dodatkowo na tę samą okazję zrobiłam jeszcze tak na szybko łabędzie z ręczników. Niestety nie dostały koszyczka - tacki ponieważ miałam bardzo mało czasu. 



Ponadto powstało kilka ślubnych szampanów.





Na dzisiaj już tyle, być może do zobaczenia w sobotę. Trzymajcie kciuki. Pozdrawiam słonecznie.