Obserwatorzy

środa, 3 sierpnia 2016

Kawowe drzewka szczęścia

"Nigdy nie poddawaj się w połowie drogi. Jeśli już zacząłeś coś robić, skończ to. Nabierz powietrza w płuca i brnij do przodu"
~ Autor nieznany

Dobry wieczór wszystkim , którzy zabłąkali się na stronę mojego bloga. Co prawda są tacy którzy wpadają tu zawsze jak tylko pojawi się coś nowego, a co więcej zawsze po sobie zostawią jakiś ślad w postaci komentarza. Jednak zdaję sobie sprawę że niektórzy niestety nie mają czasu na komentowanie (sama też tak czasem mam - mam co prawda wyrzuty sumienia z tego powodu, i staram się to nadrobić ale nie zawsze się udaje). Dlatego dziękuję moim wiernym obserwatorom za Waszą obecność, i za to że macie dla mnie tę chwilkę cennego czasu. 
 Dzisiaj kolejne prace z serii zaległych , ale jeszcze tylko kilka łączonych postów i już wyjdę na prostą :-)
Tematem dzisiejszego posta będą drzewka szczęścia. Pierwsze zrobiłam dla znajomej na imieniny jej siostry - mojej imienniczki. Po namyśle i namowie mojej córci dorobiłam jeszcze jedno do zestawu.



Kwiaty zrobione z krepiny , gdyż właśnie takie było życzenie.
Ale w kolejnym, jakie powstało już kwiaty sztuczne, ale to ze względu na wiek osoby obdarowanej. Chodziło o to by dłużej zachowało pierwotny wygląd - no cóż krepina blaknie i nie każdy zna sposoby na jej odświeżenie.



Na dzisiaj to już tyle , a następny post będzie o tematyce ślubnej . Tak więc wszystkich chętnych lub zainteresowanych zapraszam ... 

9 komentarzy :

  1. Aniu przyznaję , że akurat takie ozdoby nie w moim guście, ale jak to się mówi klient nasz pan, my tylko wykonawcy zamówienia :-)A jako wykonawca spisałaś się na medal bo zrobione jak zawsze niezwykle estetycznie, dokładnie i elegancko. To drugie ze sztucznymi kwiatami podoba mi się bardziej. Zawsze mnie ciekawiło czy takie drzewko pachnie kawa i jak długo ?
    Czekam na Twoje ślubne prace bo wyjątkowo je lubię w Twoim wykonaniu.
    Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego dnia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pachnieć, pachnie i to w całym mieszkaniu. Ale jak długo trudno mi powiedzieć bo u mnie było tylko 3 dni :-)

      Usuń
  2. Prześliczne, ogrom pracy w to włożyłaś, ale było warto, prace cudowne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ładnie wykonane te drzewka. Świetna kolorystyka :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pachnie takie drzewko, oj pachnie- mówisz można krepinę odświeżać ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście krepa ma to do siebie że pod wpływem słońca i czasu robi się matowa i blaknie. Wystarczy co jakiś czas spryskać lakierem do włosów i kolor nabiera głębi. Nie wiem czy krepa już wyblaknięta odzyska kolor , ale taka "świeża" zabezpieczona co jakiś czas na pewno go nie straci długo.

      Usuń
    2. Dziękuję kochana 💐

      Usuń
  5. Aniu, mnie te drzewka bardzo się podobają. Jeszcze jak sobie wyobrażę jak muszą pachnąć świeżą kawą! Szczególnie piękne są te z krepinowymi kwiatami.
    Całuski serdeczne:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zawsze wszystko dopracowane ,estetyczne, pięknie wykonane jak zawsze podziwiam.

    OdpowiedzUsuń