Tak jak obiecałam przygotowałam kursik na motor z wikliny papierowej.
Trudno określić czy to słabej jakości miniatura Harleya Davidsona czy idealny Anney Makuchson
Ale to nieistotne...
Dzięki "wujkowi Google" udało mi się znaleźć program dzięki któremu odzyskałam zdjęcia po nieopatrznym sformatowaniu kary SD.
Niestety nie wszystkie dane udało się odzyskać gdyż część została nadpisana a część po prostu uszkodziła się :(
Ale...
Cieszmy się z tego co mamy.
Zaczynamy
Ja swoje prace zaczynam od wykonania kół.
Robię obręcze (jak na zdj.) po dwie sztuki na koło.
W środek wkleję tzw. szprychy.
Czyli na dwa koła potrzeba 4 obręcze.
Dodatkowo wykonuję jeszcze 2 odrobinę większe obręcze.
Z nich przygotujemy błotniki.
Przecinam skalpelem , lub cążkami do drutu obręcze tak aby uzyskać po dwie jednakowe pary błotników.
Jedna z par jest większa (tył) druga mniejsza (przód)
Ważne !
Wyplecione obręcze wzmacniam Vikolem i zostawiam do wyschnięcia.
A dlaczego?... Otóż po wyschnięciu koła są sztywniejsze i gdy np. przetniemy je aby uzyskać kształt błotników nie rozpadną nam się.
Gotowe elementy błotników przyklejam do koła w sposób jak na zdj.
Przestrzeń między nimi zaklejam paskiem kilkakrotnie złożonej kartki i odpowiednio przycinam.
Następnie zabieram się za cylindry motocykla.
Ponownie kartka kilkakrotnie złożona i podklejona na brzegu.
Taki złożony pasek tnę na prostokąciki.
Tak jak widać na zdjęciu 4 większe i 4 odrobinę mniejsze.
przyklejam je naprzemiennie aby uzyskać taki efekt.
Dalsza praca nad motocyklem będzie polegać na zakręcaniu kółeczek z rurek papierowych na wykałaczkę.
Na zdjęciu widać ile i jakich elementów musimy naskręcać aby otrzymać silnik.
Ponadto starałam się pokazać jak je posklejać ze sobą.
Teraz czas na bak.
Tym razem skręcałam kółeczka na ołówku.
Potrzebne są trzy pary różnej wielkość kółek .
Po skręceniu lekko palcem wypchnęłam kółko aby nadać wypukły kształt.
Następnie "zalałam" klejem na gorąco aby się nie odkształciło.
Połączyłam pary przy pomocy plastikowych korków aby zachować przestrzeń.
Kółka posklejałam ze sobą od największego do najmniejszego , a całość oplotłam kilkukrotnie poskładanym paskiem gazety.
No i niestety tylko tyle zdjęć udało mi się odzyskać.
:(
Następnie w rurkę papierową wkładam drucik aby łatwiej było utrzymać kształt.
Zaczynam od połączenia tylnego koła z silnikiem .
Następnie przyklejam bak.
Czas na rurkę wzmocnioną drutem.
W tzw. tarczę tylnego koła wklejam jego jeden koniec i wyginam tak aby uzyskać ramę motoru, kończąc po drugiej stronie tylnego koła.
Również widełki przedniego koła wykonuję z pomocą rurki wzmocnionej drutem.
Łączę całość tak jak na zdjęciu.
Doklejam tłumik, stopki, siedzenie, światła...
Następnie maluję
Przy następnym HARLEYU vel ANNEYU postaram się uzupełnić zdjęcia aby ostatni etap był bardziej czytelny.
W razie jakichkolwiek pytań służę pomocą.
Życzę powodzenia.
kocham wiklinę papierową :) w najblizszym czasie skorzystam z kursu :)
OdpowiedzUsuńzapraszam do siebie , dodaje się do obserwatorów
Aniu super,że udało się Ci odzyskać troszkę fotek ,gratuluję pomysłu,wykonu i dzięki za kursik:)
OdpowiedzUsuńGenialny motocykl,genialny kursik,dziękuje,pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńsuper teraz można wypróbować swoje siły :)
OdpowiedzUsuńcoś niesamowitego !!!!!
OdpowiedzUsuńSuper harley:-) dzięki za kurs.... Może kiedyś skorzystam...
OdpowiedzUsuńSuper maszyna!
OdpowiedzUsuńSuper motor i jeszcze lepszy kursik - rewelacja !!!!!!!! Wielkie dzięki :]
OdpowiedzUsuńAniu motor cudeńko! Dziękuję Ci bardzo za tutka! Harley będzie idealnym prezentem urodzinowym dla brata- fana motocykli :)
OdpowiedzUsuńAniu dziękuję za kursik :) Motocykl rewelacyjny, skorzystałam z kursiku i zapraszam do siebie :)
OdpowiedzUsuńMotor świetny :) Dziękuję bardzo za tutorial, przydał się. Zapraszam do siebie :D
OdpowiedzUsuń